Chwila z gry
Mischwald Smoky Mountains
Za dużo oczekiwano?
🇩🇪 Oryginał: niemiecki
Na razie muszę powiedzieć, że naprawdę często gramy w Mischwald i mamy już wszystkie gry oraz dodatki do tej pory. Jesteśmy więc całkiem sporymi fanami...
Dlatego też bardzo się ucieszyłam, gdy dotarło nowe Smoky Mountains. Po pierwszej partii emocje są jednak mieszane. Dla mnie osobiście nowa mechanika rzek niestety przynosi więcej negatywnych niż pozytywnych efektów w grze. Oprócz rzek pojawiają się też tereny, podobnie jak w Dartmoor. Niestety jest ogromna liczba kart, które pozwalają odkrywać inne karty i przez to gra kończy się dość szybko. Uważam to za trochę szkoda. Jest też wiele kart, które przy prawidłowej zapłacie umożliwiają wykonanie kolejnej tury. W efekcie czeka się odpowiednio dłużej na swoją turę, podczas gdy inni gracze już działają.
Moje osobiste ogólne wrażenie:
- jak zawsze piękne ilustracje
- rzeki wprowadzają coś nowego
- niestety czułam stres związany z szybkim zużywaniem talii kart, a przepływ gry był nieco wolniejszy
Mój mąż natomiast dzięki rzekom polubił tę grę bardziej niż Dartmoor.
Czy już graliście? Jakie macie wrażenia?
🇩🇪 Oryginał: niemiecki
Bardzo podoba mi się kolorystyka tej wersji – jest świeża i przyjemna dla oka. Odcienie błękitu bardzo mi pasują. Co mi się nie spodobało: niektóre zwierzęta dają 10 albo 30 punktów, w zależności od tego, jak często spełniamy wymóg. Uważam jednak, że u niektórych gatunków skok z 10 na 30 punkty jest ekstremalnie łatwy (a czasem takich kart jest nawet kilka), podczas gdy przy innych było to znacznie trudniejsze. Muszę też jeszcze przyzwyczaić się do tego, że zdolności, które wcześniej grzyby miały tylko dla siebie (np. „dobieraj karty zawsze, gdy...”), teraz trafiły do niektórych ptaków. Nigdy nie byłem/am w tym parku narodowym, ale śmiało mogę stwierdzić, że rosną tam też grzyby. Brakuje mi ich tutaj. Z rodzimą florą i fauną czuję większą więź, ale mimo wszystko dzięki ilustracjom można trochę dowiedzieć się o różnorodności przyrody, a same karty są po prostu ładne!
🇩🇪 Oryginał: niemiecki
A przy okazji – starałem się nie ciągnąć za dużo kart ze stosu, żeby szukać konkretnych zwierząt czy roślin. Te wspomniane gatunki wykładam dopiero wtedy, gdy mam już ofiarę na zapłatę i mogę ją od razu położyć na polanie. Może to pomoże trochę zmniejszyć stres, nawet jeśli zarządzanie ręką stanie się przez to nieco bardziej skomplikowane.
🇩🇪 Oryginał: niemiecki
Dzięki za opinię. Pomogło mi podjąć decyzję o niekupowaniu